Z Rakowem na remis

Od pierwszego gwizdka wyraźną przewagę optyczną zyskał Raków Częstochowa. Już w 7. minucie z narożnika pola karnego uderzał Braut Brunes, jednak czujny między słupkami był Jasmin Burić. Chwilę później groźnie odpowiedzieli Miedziowi – szybka kontra mogła zakończyć się golem, lecz Sebastian Kowalczyk w znakomitej sytuacji nie trafił w światło bramki.

W 13. minucie z dystansu próbował Karol Struski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Niedługo potem ponownie zagroził Brunes, tym razem głową, lecz Burić znów stanął na wysokości zadania. Norweg miał jeszcze jedną doskonałą okazję, jednak jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. W 28. minucie po efektownej, zespołowej akcji zza pola karnego uderzał Struski, ale bramkarz KGHM Zagłębie Lubin skutecznie interweniował. Po pół godzinie gry z prawej strony pola karnego strzelał Diaby-Fadiga, a Burić po raz kolejny uratował zespół prowadzony przez trenera Leszka Ojrzyńskiego. Do przerwy więcej klarownych sytuacji już nie było i obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron inicjatywę przejęli Miedziowi. Najpierw celnie uderzał Marcel Reguła, a chwilę później z woleja próbował Michał Nalepa, jednak piłka poszybowała ponad bramką. W 72. minucie Reguła popisał się znakomitą akcją indywidualną i zdecydował się na strzał z dystansu – zabrakło zaledwie kilku centymetrów, by padł gol. W odpowiedzi bliski objęcia prowadzenia był Raków, lecz uderzenie Diaby’ego-Fadigi z linii bramkowej wybił Roman Yakuba.

W 80. minucie po kontrataku ze skraju pola karnego groźnie strzelał Jakub Kolan, ale piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. Cztery minuty później do rzutu wolnego podszedł Marko Bulat, jednak Burić ponownie popisał się pewną interwencją. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 0:0, a KGHM Zagłębie Lubin dopisało do ligowego dorobku jeden punkt.


fot:
https://www.zaglebie.com/Galeria/2026.02.14-kghm-zaglebie-lubin—rakow-czestochowa_g19521#f-50